Zarabia więcej dzięki wczesnym odmianom ziemniaków

Oglądaj
Udostępnij

Lord, Denar, Impresja, Tacja, Piwonia i Surmia - te odmiany ziemniaków z rodzimej hodowli sadzi Ireneusz Wojtysiak, rolnik z miejscowości Kobierzycko (woj. łódzkie). Jest z nich zadowolony. Przede wszystkim ze względów ekonomicznych, ale nie tylko.


Pan Ireneusz prowadzi 50-hektarowe gospodarstwo rolne. Ponad połowę tego areału stanowią ziemniaki. Stawia na te z polskich hodowli. W ostatnich latach są to: Lord, Denar, Impresja, Surmia, Tacja i Piwonia. Jego zdaniem, znacznie lepiej spisują się od tych zagranicznych. - One przede wszystkim dobrze kiełkują. Ważne jest też to, że mają kiełek wokół ziemniaka - zaznacza gospodarz. Dzięki temu, według rolnika, dobrze się rozwijają i - w dalszej kolejności - dają satysfakcjonujący plon. Rolnik wspomina też o tym, że uprawa ziemniaków na wczesny zbiór jest bardziej opłacalna od prowadzenia plantacji kartofli z odmianami z późniejszych grup.


Swoimi spostrzeżeniami na temat wskazanych przez Ireneusza Wojtysiaka odmian dzieli się z nami również Marcin Piekarski z Hodowli Ziemianka Zamarte: - Denar jest odmianą modelową, która naddaje się na wczesny zbiór. Jednak w doborze odmian są odmiany wcześniejsze, posadzone już w tym gospodarstwie. Szczególną uwagę zwróciłbym na (...) Piwonię, ponieważ ta odmiana w minionym roku uzyskała najwyższy plon po 40 dniach od wschodów - 124% (w swojej grupie wczesności w niezależnych badaniach, prowadzonych przez Centralny Ośrodek Badania Odmian Roślin Uprawnych w Słupi Wielkiej - przyp.red.). W tym miejscu należy też dodać, że Piwonia jest jedną z najnowszych odmian w Krajowym Rejestrze.


Marcin Piekarski wspomina również o tym, jak prawidłowo przygotowywać kiełkowanego ziemniaka. - Podstawową rzeczą, na którą musimy zwrócić uwagę, jest sadzeniak wolny od wirusów, ponieważ każda obecność wirusa powoduje, że zakażona roślina już na starcie ma niższy potencjał plonowania - zaznacza ekspert. Na tym nie kończy. - Kiedy już mamy sadzeniak odpowiedniej jakości, to przed wysypaniem do skrzynek należy zadbać o to, by wszystkie bulwy były zdrowe - nieporażone chorobami gnilnymi - mówi specjalista. Podkreśla jednocześnie, że takie bulwy najlepiej przechowywać w temperaturze 10-12 stopni C przy wilgotności ok. 85%.